Uncategorized

Błędne koło stresu w pracy! – jak je przerwać nim się na tobie bezlitośnie zaciśnie?

Znasz ten moment o poranku, kiedy jeszcze nie zdążysz otworzyć dobrze oczu a już czujesz napięcie w mięśniach, ból w lędźwiach i wiesz, że to na pewno nie będzie dobry dzień? Niby wszystko jest ok, a tu proszę – twoja podświadomość znów ciężko pracowała, żeby uprzykrzyć ci życie. Napięcie, poddenerwowanie, twoje nastawienie już robi swoje… Ta praca cię wykończy! 

Ja na szczęście już dawno o tym zapomniałem. Chyba nie ma obecnie takiego zadania w pracy czy sytuacji, które byłyby w stanie mnie zestresować tak, bym nie pokonał tego w 30 sekund 😉 no może w minutę! Ty też możesz to osiągnąć! 


Błędne koło stresu - wynik naszych myśli, przekonań czy doświadczeń?

Jedną z ważniejszych przyczyn naszego stresu, zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym, jest brak pewności siebie. W wyniku minionych rozczarowań i porażek z automatu myślimy negatywnie i mamy poczucie, że świat jest niebezpiecznym miejscem. Nie wierzymy, że są wokół nas ludzie, np. koledzy w pracy, którzy w razie potrzeby udzielą nam pomocy. To też może mieć związek z zaniedbywaniem przez rodziców i dorastaniem w trudnym środowisku. 

Wtedy z tym naszym stresem jest trochę tak, jak z atakami paniki. Nie wierzymy w to, że możemy sobie z nim poradzić, więc już na samą myśl, że się pojawi, odczuwamy paraliż czy wręcz umieramy ze strachu. Gdy się pojawia, nie jesteśmy już w stanie go pokonać, bo przecież wiedzieliśmy, że to on pokona nas. I tak błędne koło się zamyka. Podobnie jak w przypadku ataków paniki. 


Wykształć mózg odporny na stres!

Nie ma innego sposobu na walkę ze stresem, jak WYKSZTAŁTOWANIE MÓZGU ODPORNEGO NA STRES oraz zadbanie o swoje samopoczucie długofalowo. 

Innymi słowy, musisz przeorientować swój mózg tak, żeby był bardziej odporny na różnego rodzaju stresory. A to zaczyna się od zmiany schematów myślenia, by zapanować nad swoją korą przedczołową, która to zacznie uspokajać twoje “zbyt szalone” ciało migdałowate. Zmiana sposobu myślenia spowoduje zmianę reakcji na stres, a regularna praca zacznie szybko przynosić oczekiwane efekty. 

„Ponadto kora przedczołowa może powstrzymywać ciało migdałowate. Może mu nakazać, żeby się odprężyło, bo na przykład coś, co wziąłeś za węża, jest w rzeczywistości leżącym na ścieżce patykiem. Może wytłumaczyć ciału migdałowatemu, że zmiany, niepewność i strata są naturalnymi elementami życia, toteż powinieneś zachować równowagę i długofalowo lepiej zadbać o swoje zdrowie i samopoczucie. Może też mu powiedzieć, że zasoby, które masz do dyspozycji, i ludzie, którzy cię otaczają, mogą ci pomóc w rozwiązaniu problemów. Może je przekonać, że potrafisz sobie poradzić z trudną sytuacją…” 

ciMózg jest plastyczny i naprawdę możesz przestawić swoje procesy myślowe na odpowiednie tory. Dzięki pracy nad swoją INTELIGENCJĄ EMOCJONALNĄ możesz:

  • opanować nieadekwatne do sytuacji reakcje, takie jak unikanie, rozpamiętywanie i lęk,
  • nauczyć się jasno myśleć,
  • nauczyć się uważności na siebie i koncentracji,
  • odzyskać poczucie kontroli,
  • nauczyć się automotywacji przez determinację i samowspółczucie,
  • uwierzyć w siebie i dać sobie przestrzeń do popełniania błędów, wyrażania swojego zdania i asertywnego odmawiania, 

czyli wykształcić mózg odporny na STRES. 


Jak myśleć o sobie w pracy, by pokonać stres? - moje własne wypracowane TOP 6:

  1. zamiast w szale paniki „O, BOŻE! NIE POTRAFIĘ TEGO ZROBIĆ” – nie muszę umieć od razu wszystkiego, mogę poprosić o pomoc bądź odmówić wykonania zadania, jeśli wiem, że na ten moment przerasta ono moje kompetencje,
  2. zamiast „JAK SIĘ PRZYZNAM, ŻE NIE UMIEM, TO MNIE WYŚMIEJĄ BĄDŹ NIE ZATRUDNIĄ” – kawa na ławę, niech twój pracodawca usłyszy od ciebie prawdę już na rozmowie rekrutacyjnej, niech ma świadomość nie tylko tego, jakie masz kompetencje, ale też tego, jakie masz braki i czego zwyczajnie w świecie nie przeskoczysz – tylko dzięki temu zabiegowi oszczędzisz sobie 90% stresu w codziennej pracy,
  3. zamiast „MUSZĘ BYĆ PERFEKCYJNY” – jestem świetnym i doświadczonym pracownikiem, daje z sobie tyle ile mogę i więcej dać nie muszę, nieważne, że nie wszytko będzie na tip-top, ważne, jaki finalnie uzyskam efekt,
  4. zamiast „O MATKO! ALE DAŁEM CIAŁA” – wszyscy zaliczają swoje wpadki, jutro nikt nie będzie o tym pamiętać, za to ja będę wiedzieć na przyszłość, gdzie czai się ryzyko popełnienia błędu, z mojego doświadczenia skorzystają także inni,
  5. zamiast „LEPIEJ BĘDĘ SIEDZIEĆ CICHO” – mam prawo wyrażać swoje zdanie, nie zgadzać się z innymi i jasno komunikować swoje potrzeby, oczywiście w sposób niekrzywdzący innych, zresztą prędzej bym sobie język odgryzł niż dał sobą bezmyślnie sterować i manipulować, 
  6. zamiast „JAK ODMÓWIĘ, TO NIE BĘDĄ MNIE LUBIĆ” – „nie jestem zupą pomidorową, by wszyscy mnie lubili” :D, ja też nie wszystkich lubię, ale każdego w pracy szanuję i traktuję po ludzku, nie oznacza to jednak, że będę się podkładać i zaspokajać potrzeby i oczekiwania innych, zarówno pracowników, jak i przełożonych.

     

    Jak do tej pory wszyscy moi pracodawcy i współpracownicy wysoko cenili sobie nie tylko moje umiejętności i elastyczność w wykonywaniu zadań, ale właśnie asertywność, pewność siebie i rzeczową, jasną komunikację. Dla mnie w pracy równie ważna jest charyzma. 

Jeśli zatem nie chcesz więcej wziąć patyka za węża, napisz do mnie. Nie ma takiej sytuacji stresowej, poza oczywistymi traumatycznymi doświadczeniami, która po rozłożeniu na czynniki pierwsze wciąż stresuje tak samo. Wręcz większość z nich przestaje stresować zupełnie. A gdy zmienisz swoje schematy myślenia i na nowo zbudujesz wiarę we własne możliwości, nawet anakonda nie będzie ci straszna!

 

Cytat pochodzi z książki “Mózg odporny na stres” autorstwa Melanie Greenberg, którą z całe serca Wam polecam.

Możliwość komentowania Błędne koło stresu w pracy! – jak je przerwać nim się na tobie bezlitośnie zaciśnie? została wyłączona